Wiosna w moim ogrodzie

Przyszła wiosna to widać, słychać i czuć.
Dlatego dużo czasu będę spędzać w ogrodzie. Jestem ogrodową amatorką. Nikt nie pokazał mnie, jak traktować ziemię aby obdarowywała nas piękną roślinnością. Cały czas uczę się poprzez metodę prób i błędów. Od kilku lat tworzę wraz z mężem nasze miejsce mocy, z którego czerpiemy pozytywną energie. Feeria barw, zapachów jakie znajdują się w naszym ogrodzie, dają nam wiele powodów do radości.

ogród

Cytując klasyka: „Założyć ogród to uwierzyć w jutro”. Uwierzyliśmy, a magia płynąca z roślin czaruje nasze zmysły.

Przez ostanie lata nasz azyl był trochę zaniedbany. Nie mieliśmy wystarczająco dużo czasu na przyzwoitą pielęgnację. Praca, małe dzieci oraz codzienne obowiązki wypełniały nam cały nasz czas. Niektóre z roślin świetnie sobie poradziły, inne trochę słabiej. Nasz ogród jest taki jak my. Jest spokojny a zarazem dynamiczny. Znajdują się w nim zakątki romantyczne jak i sielskie. Sami dbamy o jego architekturę, która czasem potrafi nas samych zaskoczyć.

ogród

Dla mnie osobiście zajmowanie się ogrodem to cudowna terapia relaksująca. Uwielbiam plewić, kopać łopatą. Pozwala mi to wyładować złe emocje, które niestety mnie dosięgają. Jak już się tak nakopię, naplewię, odczuwam zmęczenie fizyczne a regenerację psychiki. Szczerze polecam taką formę na odstresowanie.
Zieleń uspokaja i działa pozytywnie na organizm. Człowiek został tak skonstruowany aby pozytywnie reagować na środowisko naturalne.Tereny zielone dają poczucie bezpieczeństwa i spokoju, co powoduje powrót do sił i zdrowia. Terapia ogrodami, poza korzystną rolą wysiłku fizycznego i ruchu, pomaga zachować równowagę psychiczną, niweluje stres i polepsza koncentracje.

ogród

Bardzo lubię rano wyjść na obchód, po ogrodzie. Rozglądam się i sprawdzam czy już coś kwitnie. Obserwuję czy wychodzą z ziemi sasanki, prymulki i szafirki. Zauważyłam że upodobałam sobie kolor fioletowy. Na rabatach króluje lawenda, szałwia, pervoskie. W zeszłym roku odkryłam latrię kłosową, bardzo ciekawa roślina w fioletowym odcieniu. Pięknie się w komponowała w nieco dziką rabatę. Myślimy z mężem o założeniu warzywnika, takiego z prawdziwego zdarzenia. Ten który nam do tej pory służył, potrzebuję odbudowy. Pamiętam jak wyrosły nam cukinie. Cieszyliśmy się jak dzieci. Nasza ziemia dała nam plony. A leczo przygotowane z własną cukinią smakuje zupełnie inaczej 🙂

ogród

Dlatego: „Pamiętajcie o ogrodach –
Przecież stamtąd przyszliście
W żar epoki użyczą wam chłodu
Tylko drzewa, tylko liście…”